„Okrucieństwo dla okrutnych, tak aby wszyscy wiedzieli, jak trzeba się zachować, nawet wówczas, gdy już przestaniemy wierzyć w anioły”. Nie ma lepszego motta dla tej opowieści – mrocznej i całkowicie pozbawionej nadziei… Może jedynie prócz tego cienia otuchy, którą przynosi oczekiwanie na powrót zapomnianego słowa, wciąż jeszcze nie wybrzmiałego.